Kochani Fani TSC! W dzisiejszą niedzielę rozpoczynamy niezwykły cykl na naszym blogu TSC. Postanowiliśmy dać Wam jeszcze więcej inspiracji niż dotychczas i zaplanowaliśmy kilka cyklicznych akcji tematycznych, które będą pojawiały się w niedziele, każda tylko raz w miesiącu. Posty te będą zawierały mnóstwo inspiracji od naszego Design Teamu, a prace, ktore zaprezentujemy będą tworzone w określonej tematyce.
Dzisiaj inaugurujemy nasz pierwszy post w cyklu Kuchnia TSC! Ponieważ nasze hasło „Scrapbooking jest jak pieczenie babeczek…” zobowiązuje – postanowiłyśmy raz w miesiącu, w ramach tego cyklu dzielić się z Wami ulubionymi przepisami, specjalnościami każdej z nas, czy też przepisami na słodkości i potrawy charakterystyczne dla krajów z których pochodzimy. Ale to nie wszystko! Każdy przepis jest zobrazowany pracą – specjalnym projektem scrapbookingowo – kulinarnym! Pokażemy też pomysły na ciekawe i piękne „przepiśniki”. Mamy nadzieję, że nasze pomysły spodobają Wam się, a przepisy będą przez Was wykorzystywane – będzie nam niezwykle miło! Zatem – zapraszamy do naszej Marcowej Kuchni! Smacznego!


Faworki to nasz (mojej siostry i mój) popisowy ‘deser’. Na Tlusty Czwartek musiały być faworki. Cały dzień stania w kuchni i smażenia na stałe wpisał się w kalendarz. A w piątek… obowiązkowy dzień wolnego po obżarstwie!
Dziś niestety jesteśmy z siostrą daleko od siebie, ale może siostrzane faworki jeszcze kiedyś powrócą…


~~ FAWORKI ~~
- 1/2 kg mąki pszennej
- łyżka spirytusu
- 1 szklanka śmietany 18%
- 5 żółtek
- sól
- olej
Wszystkie składniki wrzucić do miski (oprocz oleju, który zostawiamy do smażenia). Ciasto dobrze wyrobić. Kiedy ciasto stanie się elastyczne i miękkie wrzucamy do lodówki zawinięte w folię na ok. 30 min. Po wyjęciu musimy cieniutko rozwałkować, pokroić ciasto w prostokąty (ok. 3 x 10cm). Każdy pasek nacinamy wzdłuż po środku i przekładamy jeden koniec przez dziurkę. Smażymy w głebokim tłuszczu aż nasz faworek zrobi się złoty. Odsączamy na ręczniku papierowym a następnie posypujemy cukrem pudrem.

Uwielbiam ciasteczka, zwane we Francji „makaronikami” i dlatego przedstawię Wam dziś przepis na te smakołyki! To typowo francuski przysmak, dlatego przepis na niego umieściłam pod Wieżą Eiffla.


~~ FRANCUSKIE MAKARONIKI MIGDAŁOWE ~~
- 170 gram zblanszowanych płatków migdałów
- 240 gram cukru pudru
- 3 białka (w temperaturze pokojowej)
- 1/8 łyżeczki winianu potasu (bądź szczypta soli)
- 3 łyżki cukru
- ½ łyżeczki ekstraktu z wanilii
- szczypta soli
- 1/8 ekstraktu migdałowego
- nadzienie czekoladowe albo maślane
Nagrzej piekarnik do 230 stopni, ustaw kratkę na połowie wysokości piekarnika. Połóż dwie warstwy papieru do pieczenia oraz pergamin, a pod ręką miej trzeci kawałek papieru do pieczenia.
Połącz migdały z cukrem pudrem przy pomocy robota kuchennego o metalowych ostrzach. Miksuj aż do uzyskania sypkiej, przypominającej mąkę masy.
Do dużej miski dodaj białka i winian potasu (lub szczyptę soli) . Ubijaj na średnich obrotach. Kiedy piana będzie delikatnie ubita zacznij dodawać po jednej łyżce cukru nie przerywając ubijania aż do momentu, gdy piana będzie sztywna.
Przełóż delikatnie migdały z cukrem, ekstraktami i solą do ubitej piany z białek. Najlepiej będzie jeśli użyjesz do tego gumowej szpatułki. Wymieszaj delikatnie wszystkie składniki. Nie rób tego za długo!
Nałóż masę do dużego rękawa kuchennego i nakładaj małe makaroniki na blachę pokrytą papierem. Odstaw je na 20 minut.
Wstaw je do piekarnika na 1 minutę. Następnie zmniejsz temperaturę do 190 stopni i wsuń dodatkowy papier pod makaroniki. To pozwoli uzyskać ładny delikatnie beżowy kolor i uchroni przed przypaleniem. Piecz przez około 8-10 minut, bądź do momentu aż uzyskają gładką, błyszczącą powierzchnię a w dotyku będą suche.
Wyjmij je z piekarnika. Podnieś róg pergaminu i wlej pod papier ¼ filiżanki zimnej wody. Pamiętaj, by zrobić to pod pergaminem, tak, by nie zamoczyć ciasteczek. Ulatująca para pomoże oddzielić ciasteczka od papieru. Pozostaw je jeszcze na kratce przez kilka minut a następnie zdejmij je przy pomocy szpatułki.
Na koniec przełóż makaroniki ulubionym nadzieniem, na przykład czekoladowym albo maślanym, możesz ozdobić je dowolną polewą.

Kubuś od urodzenia ma silną alergię na wiele pokarmów i substancji, dlatego nie może jeść większości wypieków, z których słynie babcia Basia. Żeby nie było mu smutno przy wspólnym stole, babcia specjalnie dla niego przygotowuje osobny piernik bezmleczny
Obok szarlotki jest to jedyne ciasto, które Kuba może jeść. Dlatego uznałam, że zasługuje na specjalny LO


~~ PIERNIK BABCI BASI ~~
- 3 jajka
- 2 szkl. mąki
- 11 łyżek oleju
- 1 szkl. cukru
- przyprawa do piernika
- mały słoik powideł śliwkowych
- czubata łyżeczka sody
- 3 łyżki kefiru
Wykonanie nie jest trudne, ważne jest nieprzerwane ubijanie, a potem delikatne mieszanie składników drewnianą łyżką.
1. Oddzielić białka od żółtek, ubić je na sztywno.
2. Gdy piana będzie sztywna, nie przerywając ubijania dodać porcjami cukier.
3. Dodawać po 1 żółtku.
4. Porcjami dodawać olej do wyczerpania.
5. Ubijać całość jeszcze minutę.
6. Mąkę zmieszać z przyprawą do piernika i stopniowo dodawać do masy, mieszając drewnianą łyżką.
7. Połączyć sodę z kefirem (będzie się pienić
) i dodać do masy
8. Dodać powidła.
W zależności od upodobań można też dodać rodzynki, skórkę pomarańczową itd. Masę wlać do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i piec ok. 45 minut w temp. 190 stopni. Smacznego!

Jednym z moich ulubionych przysmaków są babeczki z płatków kukurydzianych (potocznie nazwane wśród znajomych „mufinkami”). Uwielbiam je za prosty przepis i cudowny smak. Do tego są świetną przekąską zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. Aby ponownie nie zgubić tego przepisu postanowiłam stworzyć z nim scrap, który mam zamiar oprawić w ramkę. Składniki są na „wierzchu”, natomiast wykonanie ukryte jest na tagu pod zdjęciem.


~~ BABECZKI Z PŁATKAMI KUKURYDZIANYMI ~~
- 2 ½ szklanki płatków kukurydzianych
- 1 ¼ szklanki mleka
- ⅓ szklanki oleju
- 1 ¼ szklanki mąki
- ¾ szklanki cukru
- ½ łyżeczki soli
- 3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 jajko
1. Wymieszać płatki + mleko. Odstawić na 1-2 minuty.
2. Dodać olej. Dokładnie wymieszać.
3. Dodać wszystkie suche składniki. Wymieszać.
4. Dodać jajko. Wymieszać.Piec 25 minut – w temp. 180°C. Z tej ilości składników upieczesz 12 średnich babeczek. Smacznego!
A na koniec naszej dzisiejszej słodkiej podróży po Kuchni TSC prezentujemy coś, co absolutnie każda Pani Domu i Scraperka w jednym – powinna mieć! Przepiśnik!

Uwielbiam turkusy i żółcie kolekcji My Private Happiness, postanowiłam więc zastosować je rozjaśniając nieco moją kuchnię
Stworzyłam album na przepisy, w którym mam zamiar zamieścić receptury na pamiątkę dla moich dziewczynek, aby pamiętały jakie smakołyki jadały w dzieciństwie i aby mogły odtworzyć je kiedy dorosną.


Do stworzenia dzisiejszych prac Projektantki użyły następujących kolekcji TSC:
One Moment In Time, My Private Happiness oraz Cozy Xmas
Więcej zdjęć tych fantastycznych projektów możecie znaleźć na blogach naszych Projektantek! Dziękujemy za odwiedzenie naszego bloga i za goszczenie w naszej słodkiej Kuchni TSC! Już za tydzień, w następną niedzielę – kolejny post w całkiem nowym cyklu – już teraz zapraszamy! A za miesiąc – znów uchylimy dla Was drzwi naszej Scrapcake’owej Kuchni.












Fantastyczny pomysł na cykl
Faworki i muffinki uwielbiam – to najczęściej przygotowywane przeze mnie i męża słodycze. Natomiast makaroników nigdy nie jadłam, choć nazwę znam. Może w końcu spróbuję? 
Pozdrawiam całe DT TSC
Mniam, ślinka cieknie! Świetne prace, dziewczyny
Świetne prace- a pomysł pierwsza klasa!
Rewelacja dziewczyny! :*
Ale smakowitości! Trzeba będzie kolejny weekend poświęcić na pichcenie. Aż ślinka cieknie
.